Osioł w sztuce religijnej – malarstwo

Osioł w sztuce religijnej – malarstwo

Monika Poniatowska

Ta część serii będzie wypełniona obrazami przedstawiającymi sceny biblijne z udziałem osiołka. Czasami uwieczniany przez przypadek, innym razem na pierwszym planie z premedytacją.

 

Sceny starotestamentalne z oślim udziałem nie były jednak zbyt częste. Właśnie dlatego ten podpunkt będzie się składał z artystycznych wizji uwzględniających osiołka w opowieściach nowotestamentalnych, które są znacznie częściej spotykane u artystów malarzy.

Patrząc chronologicznie, przyjrzyjmy się najpierw żłóbkowi z Betlejem. Dzisiejsze szopki noworoczne to na ogół Święta Rodzina, niekiedy dołączają do nich wołek i kłapouchy, zwykle także pasterze z owieczką. Oto typowy obrazek z pocztówki świątecznej (rys. 2). Osiołek z tyłu wychyla pysk, wydaje się, że pragnie lepiej widzieć Dzieciątko.

 

Jednak sztuka wczesnochrześcijańska przedstawiała żłóbek tylko w asyście „wołka i osiołka”, idąc literalnie za prorokiem Izajaszem: „Wół rozpozna swego pana i osioł żłób swego właściciela. Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie”. Ksiądz Musiał zauważa, że: „Najstarsze przedstawienia sceny narodzin Chrystusa pokazują niemowlę Jezus, owinięte, a raczej zasznurowane w pieluszki, pomiędzy osłem i wołem. Matka Najświętsza, Święty Józef, pasterze i Mędrcy ze Wschodu dojdą później. Artystów starochrześcijańskich nie interesował bowiem realizm wydarzenia z Groty Betlejemskiej, tylko komentarz teologiczny”.

 

W modlitewniku Świętej Elżbiety, z lewej strony można dostrzec proroka Izajasza, który z ambony wykonanej w bordiurze zapowiada nadejście Mesjasza. Nieporadność kompozycyjna i uboga kolorystyka wydają się być bardziej zaletami niż wadami tej ilustracji. Dominuje w niej bowiem prostota i szczerość. Właśnie w dolnej części ilustracji mieści się niepozorny żłóbek i dwoje zwierząt, brak natomiast bezpośredniej obecności Maryi i Józefa.

Kontrastowy, bo przebogaty obraz Botticelliego wieku rządzi się zupełnie innymi prawami. Jest to zadziwiające przedstawienie sceny betlejemskiej: „Maryja gdyby wstała, rozwaliłaby stajnię, Józef też”. To samo się tyczy zwierząt betlejemskich, a osioł to prawdziwy gigant. Niewątpliwie zostały wyróżnione przez artystę ogromnym wzrostem, tak jak Maryja i Święty Józef. Reszta świata, aniołowie, czy inni święci są znacznie mniejsi. Siły zła, przerażone i sponiewierane, chowają się w najciemniejsze kąty. 

 

Jean de Berry poszedł dalej, uwiecznił podróż Świętej Rodziny, podczas której roztrzaskiwały się w drobny pył bożki pogańskie

Popularne są także sceny z ucieczki do Egiptu, jak np. dzieło Sebastiana Bourdona.

 

Jest to ulubiony obraz księdza Musiała, który interpretuje go w następujący sposób: „Święty Józef trwożnie odwraca głowę by sprawdzić, czy z Maryją i Dzieciątkiem wszystko jest w porządku. To samo robi osiołek. Wydaje się, że z jeszcze większą trwożliwością: z zatroskaniem, miłością, tęsknotą”

Innym słynnym obrazem uwieczniającym ucieczkę do Egiptu jest ten oto obraz anonimowego twórcy z 1460 roku. 

 

Równie ważnym obrazem z życia osiołka biblijnego, o ile nie najważniejszym, jest wjazd do Jerozolimy. Właśnie w tej biblijnej scenie najczęściej „gości” osioł. Obraz Jeana Colombe`a  jest przekładem na to, że artysta malował tę scenę opierając się na Ewangelii według Świętego Mateusza, ponieważ umieścił na obrazie osiołka i oślicę. Wielu artystów podkreśla pokojowe zamiary Jezusa, przedstawiając go w niewinnej, wręcz kobiecej pozie. Ten zabieg ma służyć podkreśleniu pokojowych zamiarów Syna Bożego.

Jak opisuje Zachariasz:

„Wołaj radośnie, córo Jeruzalem!

Oto Król twój idzie do ciebie,

Sprawiedliwy i zwycięski.

Pokorny – jedzie na osiołku

Na oślątku, źrebięciu oślicy”.

Przykładowa ikona anonimowego twórcy (rys. 9) wyraźnie akcentuje postawę Jezusa na ośle, czyli pozę wręcz kobiecą, skromną, pokojową, ale odważną i zdecydowaną. 

 

Inną wizję Jezusa jadącego ramię w ramię obok Mahometa, namalował tym razem wyznawca islamu Al-Biruni.

 

Ksiądz Musiał widzi na obrazie przeciwstawienie triumfującego zwycięskiego Mahometa, który dumnie jedzie na wielbłądzie, z pokorą Pana Jezusa, jadącego „na potykającym się osiołku”

Malarze niejednokrotnie przedstawiają Świętych z symbolem dla nich charakterystycznym. Jak nadmieniono wcześniej, przy niektórych aureolach stoi i osiołek. Bruno z Kwerfurtu – przedstawiany jako podróżnik na osiołku, Jan Chryzostom Złotousty – w jego towarzystwie, Leonard z Nobiliacum i Marceli mają w swoich totemach woła i osiołka. Najbardziej popularny w przedstawieniu z osłem jest jednak Święty Antonii z Padwy.

 

Oto obraz Jean Colombe przedstawia słynną scenę eksperymentu Świętego Antoniego, mającego na celu przekonanie heretyka o obecności  Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Mówiąc o obecności osła w sztuce malarskiej nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowym znalezisku archeologicznym, jakie zostało odkryte na wzgórzu palatyńskim w Rzymie. Jest to wydrapana  gwoździem postać na krzyżu z oślą głową, a pod krzyżem postać i podpis „Aleksamenos czci swojego boga”.  „Po stronie chrześcijańskiej”, jak przekonuje ksiądz Henryk Seweryniak, długo nie powstawało żadne dzieło malarskie, które przedstawiałoby śmierć Chrystusa na krzyżu. Eksperci ustalili, że wydrapane znalezisko powstało ok. III w. Jest wielce prawdopodobne, że jest dziełem pogańskim mającym na celu ośmieszenie chrześcijaństwa”

Chrześcijaństwo zrodziło się na szerokości geograficznej, na której osioł jest powszechnie znany i ceniony. O wielkim poszanowaniu dla osła w naszej religii świadczy nie tylko sama Biblia, ale też postawy świętych, którzy odkryli w tym zwierzęciu wiele pozytywnych cech. Sztuka chrześcijańska nie pozostawała bierna w stosunku do osiołka, docenia jego wkład w historię zbawienia i tym samym umieszcza go w swoich dziełach.