Osioł w Biblii – Nowy Testament

Osioł w Biblii – Nowy Testament

Monika Poniatowska

W Nowym Testamencie osioł jest obecny w dwóch bardzo ważnych wydarzeniach historii zbawienia: przy narodzinach Pana Jezusa i w czasie Jego wjazdu do Jerozolimy.

Na samym wstępie warto zauważyć, że Ewangelie zgodnie prezentują wjazd Jezusa na ośle do Jerozolimy, natomiast brak jakichkolwiek wzmianek, jakoby to zwierzę było z Maryją i Józefem podczas podróży do Betlejem oraz w stajence, przy narodzinach Zbawiciela. Skąd to przekonanie, że towarzyszył Świętej Rodzinie tej nocy? Za źródło upatruje się Izajasza, który w swoim proroctwie zaznaczył: „Wół rozpozna swego pana i osioł żłób swego właściciela. Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie”. Osioł był w tamtych czasach wierzchowcem ludzi biednych, dlatego z wielkim prawdopodobieństwem można powiedzieć, że osiołek faktycznie towarzyszył Zbawicielowi i Świętej Rodzinie w stajence betlejemskiej.  Kopaliński twierdzi, że niektórzy nawet interpretują, że osioł i wół w stajence to symbole pokoju (osioł) i ofiary (wół). To Orygenes jako pierwszy „wprowadził” osiołka do stajenki bożonarodzeniowej, akcentując przy tym właśnie proroctwo Izajasza. 

Następną ważną nowotestamentalną sceną z udziałem osiołka jest uroczysty wjazd do Jerozolimy. To wydarzenie zostało przepowiedziane już przez Zachariasza: 

„Raduj się wielce, córo Syjonu

Wołaj radośnie, córo Jeruzalem!

Oto Król twój idzie do ciebie,

Sprawiedliwy i zwycięski.

Pokorny- jedzie na osiołku

Na oślątku, źrebięciu oślicy”.

Słownik Symboliki Biblijnej przekonuje, że wybór osła za wierzchowca nie był przypadkowy. W przeciwieństwie do konia wojennego, osioł czyni Jezusa pokornym. Dodatkowo znaczyło to, że Jezus jest królem, który nie przyszedł po to, aby walczyć i zdobywać. Człowiek na ośle miał pokojowe zamiary, nie wojenne. Ewangelie są w opisie wjazdu Jezusa zgodne, Jezus użył oślęcia jako swojego wierzchowca. Jedynie opisy okoliczności się różnią. Ewangeliści: Łukasz i Marek relacjonują, że Jezus wysłał uczniów do najbliższego miasta po oślę, którego nikt jeszcze nie dosiadał, a w razie oporu właściciela uczniowie mieli powiedzieć, że Pan go potrzebuje i że niebawem go zwróci. Jan Ewangelista opisuje całe zdarzenie bardzo konkretnie, mianowicie: „A gdy Jezus znalazł osiołka, dosiadł go”, przy czym zauważa, że to zdarzenie jest wypełnieniem się proroctwa. Natomiast Ewangelia według Mateusza mówi nie tylko o oślęciu, ale i o oślicy przyprowadzonej przez uczniów. Tak samo jak Jan, Mateusz powołuje się na słowa Zachariasza. Egzegeci różnie ten fakt interpretują. Większość badaczy przypisuje oślęciu symbolikę ludu pogańskiego, który jeszcze nie poznał prawa. Takiej interpretacji sprzyjali Święci: Augustyn i Ambroży, zaś Orygenes uważa oślątko za symbol człowieka wierzącego, którego Jezus chce zbawić. Dlaczego Jan mówi tylko o oślątku, Mateusz zaś mówi i o oślicy? Niektórzy dopatrują się tu wartości symbolicznych. I tak oślica jest ikoną Synagogi, a osiołek, na którym nikt jeszcze nie siadał, to nie znający Prawa świat pogański. Niektórzy interpretują ten fakt, że Jezus chciał zarówno pogan, jak i Żydów wprowadzić do Jeruzalem – Kościoła. Nie pierwszy raz porównano naród Izraelski do osła, w księdze Ozeasza czytamy: „Izrael został pochłonięty (…) jak osioł dziki samotny”. Była to reprymenda Boga za zagubienie tożsamości przez Naród Wybrany.

Święty Hilary z Poitiers zwraca uwagę na inny aspekt tego wydarzenia: to dwaj uczniowie poszli po wierzchowce, ponieważ lud pogański miał być dwukrotnie powoływany do wiary. Osiołek to lud pogański, pełen niewiedzy, który jednak odpowiada Bogu na wezwanie, a dzikość ich umysłów przyczyniła się do rozsławienia Boga na całym świecie. Oślica natomiast symbolizuje Samarytan, którzy żyli w pewnej łączności z Prawem. Samo wysłanie uczniów po wierzchowce poza mury Jerozolimy ma również wymiar symboliczny, ponieważ to spoza Jerozolimy zostały powołane do wiary dwie grupy ludzi: poganie i Samarytanie

Fakt odwiązania wierzchowców miał dla Orygenesa szczególny wymiar. Odczytuje to jako symbol rozwiązania grzechów przez Jezusa za pośrednictwem uczniów: „Do grzechów była przywiązana ówczesna synagoga, a z nią przywiązane było też oślę, które następnie stało się nowym, wywodzącym się z pogan ludem <wierzącym>”. Poza tym Orygenes zwraca uwagę, że Ewangelia akcentuje słowa Jezusa, iż potrzebuje On tych wierzchowców. „Potrzebuje ich, aby siedząc na nich raczej dodać sił tym, na których siedzi, niż aby samemu doznać wytchnienia”. Orygenes zwraca także uwagę na słowa Pana Jezusa, potwierdzające, że po uroczystym wjeździe odeśle zwierzęta: „później odesłani przez Chrystusa powrócili do ludu żydowskiego, bądź pozostałych niewierzących, jeszcze pogan, aby im głosić Jezusa, Syna Bożego”. Orygenes zwraca uwagę na fakt, że to dwaj uczniowie poszli po wierzchowce. Być może jest to zapowiedź działalności misyjnej Piotra i Pawła. Jak wiadomo, Piotr nawracał Żydów, Paweł zaś pogan.

Cysters Adelard z Rieval natomiast twierdził, że: „oślica i oślątko symbolizują w sensie ogólnym ludzką naturę, to jest ciało i duszę. Oślica, ze względu na swój upór i ociężałość, wskazuje na ciało, oślę zaś z powodu lekkości i ruchliwości na duszę”. Bernard z Clairvaux widział w oślicy prostotę i posłuszeństwo, w oślątku zaś pokorę. Pewne jest, że to osiołek na swoim grzbiecie wprowadził Jezusa w bramy Jerozolimy. Prawdopodobnie był to osioł nubijski, co ciekawe, ma on charakterystyczne umaszczenie: ciemny krzyż po stronie grzbietowej, jakby znamię, pamiątka po triumfalnym wjeździe Mesjasza, które zakończy się śmiercią krzyżową

Jezus w swoich naukach powoływał się na sytuacje z „życia wzięte”, aby unaocznić swoim słuchaczom kontekst danego postępowania. W dwóch przypadkach powołał się na osiołka. Ewangelista Święty Łukasz przytacza słowa, jakie wypowiedział Jezus do Żydów oburzonych faktem, że uzdrawiał potrzebujących w szabat: „Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić”. Osiołka wspominał jeszcze w innej nauce: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński obracany przez osła zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza”. Święty Hilary z Poitiers interpretując powyższy cytat zauważył, że zwierzętom pracującym przy kamieniu młyńskim zawiązuje się oczy. I stąd takie skojarzenie świętego z potocznym nazwaniem pogan osłami. Poganie jawią się bowiem jako tak pochłonięci sprawami tego świata, że są nieświadomi swego niegodziwego postępowania i życiowego zagubienia

W literaturze wczesnochrześcijańskiej osioł był symbolem wielu osób i postaw. Święty Grzegorz Wielki twierdził: „nie bez słuszności porównuje się Jezusa do dzikiego osła, ponieważ  przyjąwszy ludzkie ciało, bardziej się skłaniał do pogan niż do Żydów”.  Oryginalne skojarzenie miał Święty Bernard z Clairvaux, porównując Kościół do muła. Uważał bowiem, że jak to zwierzę: „rodzi się z połączenia różnych zwierząt, tak pierwotny Kościół powstał z połączenia różnych ludów – mianowicie Żydów i pogan lub oczekujących i tracących nadzieję”. Natomiast Święci: Hieronim i Grzegorz Wielki w ośle widzieli obraz ludu pogańskiego, który oddaje cześć fałszywym bożkom. Święty Ambroży zauważa, że „poganie żyjąc na sposób nierozumnych zwierząt, znajdujących się w oborach, mają się pożywić obfitym pokarmem niebieskim. Poznała więc oślica – obraz i wzór pogan – żłób Pana swego. Dlatego ona mówi <Pan mnie pasie i niczego mi nie braknie> (Ps 23,1)”.

Stanisław Kobielus twierdzi, że osioł jest uznawany za symbol ludzkiej popędliwości i instynktu. Ponadto dodaje, że w osiołku można odczytać skłonność człowieka do dobrej służby Bogu.

cdn…