Negatywne spojrzenie na osła

Negatywne spojrzenie na osła

Monika Poniatowska

„Jest śmieszny przez swe długie uszy, chrapliwy głos, powolność chodu, cierpliwość połączoną z narowistością i uporem. Trudno o stworzenie mniej szlachetne”, użala się nad oślą reputacją w swoim felietonie Władysław Kopaliński. Taki obraz osiołka w szeroko pojętej kulturze został ugruntowany przez bajki, wiersze, czy popularne powiedzenia. To ona, jak przekonuje Kopaliński, uczyniła z osiołka kozła ofiarnego, a na jego grzbiecie postanowiono umieścić wszystko to, co niewygodne, banalne i obraźliwe. Ten paragraf będzie obfitował w czarne scenariusze z oślim udziałem. Zostaną tu przedstawione negatywne spostrzeżenia, zarzuty, jakie kultura wytoczyła przeciwko temu zwierzęciu. Skąd wzięło się przekonanie, że osioł jest głupi i uparty? Kiedy powstało to przeświadczenie? Dlaczego akurat osioł stał się przedmiotem kpin?

Świat antyczny miał osiołka „na wyciągnięcie ręki”, dlatego w Mitologii nie mogło zabraknąć dla niego miejsca. Dobry król Midas został poproszony na członka jury w pojedynku boga – Apollona i człowieka – Marsjasza. Konkurs miał na celu rozstrzygnięcie, który z nich jest lepszym muzykiem. „Marsjasz grał pierwszy i wszystkich zadziwił. Jego fletnia naśladowała kląskanie słowików, szmer źródeł, daleki głos ech leśnych, szum burzy, tworząc jak gdyby hymn pochwalny na cześć przyrody(…). Apollo uderzył w struny swej cudownej cytry. Co chwila wydobywał z dusz słuchaczy uniesienie radości, to słodkich pragnienie, to znowu smutek serdeczny”. Uczestnicy konkursu to jakby reprezentanci dwóch różnych światów, ludzkiego i boskiego. Jakże można było wybrać w tym niesprawiedliwym współzawodnictwie zwycięzcę, skoro uczestnicy byli nieporównywalni? Wygrał bóg, a jako że z przegranym mógł zrobić, co zechciał, przywiązał go do drzewa i obdarł żywcem ze skóry. 

Właśnie Midas, jako jedyny, ujął się za niesprawiedliwie ocenionym Marsjaszem.  Bóg zemścił się i dał mu ośle uszy. Królowi jednak nie wypada mieć oślich uszu, więc Midas ukrywał swą hańbę pod czapką, której nigdy nie zdejmował. Taką osobliwą karą odpłacił się bóg dobremu królowi za poparcie jakiego udzielił Marsjaszowi. Zagłosował na muzykę jaką znał, cenił i podziwiał – dlaczego zatem spotkała go akurat taka kara? Prawdopodobnie ma ona swoje korzenie w pogardzie dla osła i wyobrażeniu o jego antytalencie muzycznym. Osioł porykuje w charakterystyczny sposób, więc może przypominać nieudane próby arii operowych. Tej propagandzie uległ również antyczny bóg.

Osioł jest bardzo popularnym bohaterem bajek, w których najczęściej  odgrywa role „zwierzęcia fatalnego”. Najsłynniejszy bajkopisarz starożytności, Ezop, uznany za twórcę klasycznej bajki zwierzęcej,  o samym osiołku napisał blisko trzydzieści tekstów. Tylko jedna z bajek pokazuje osła w pozytywnym świetle. La Fontaine w ślad za Ezopem w swoich bajkach bohaterami uczynił zwierzęta, zarzucano mu nawet, że te postacie zachowują się jak ludzie. Stawiano mu zarzuty, jakoby nie znał świata fauny. Jean La Fontanie tłumaczył, że chciał za pomocą królika, lwa, czy osła zmusić czytelnika do samodzielnego wyciągania wniosków i szukania analogii w świecie ludzkim

Bajek Ezopowych nie sposób ułożyć w jedną logiczną całość, ponieważ sami bohaterowie są zmienni, raz fatalni, innym razem szlachetni i na powrót przebiegli. Z osiołkiem postępowano jednak konsekwentnie,  w 99% gra rolę głupiego stworzenia. „Bajkopisarze i twórcy przypowieści dali mu rolę zabawki i ofiary. (…) Do tego dodano próżniactwo i obżarstwo, choć trudno o stworzenie pracowitsze i mniej wybredne w pożywieniu, koronując to wszystko (…) głupotą”. Aby zaprezentować ogólny obraz osła w bajkach ezopowych, zostały one podzielone na trzy logiczne grupy tematyczne.

„Głupiutki osiołek”

To najczęstszy temat bajkowej wyobraźni autorów. Wykreowana postać zwierzęcia zdaje się być zimna, wyrachowana, bez uczuć i zdolności przewidywania. Przedstawia się osła np. z wołem, gdy ten drugi prosi „kłapoucha” o pomoc w dźwiganiu ciężarów. Osioł odmówiwszy mu pomocy przez swoją głupotę i lenistwo, zsyła tym samym na siebie śmierć:

„Kiedy wół wycieńczony padł na koniec martwy,

Wieśniak padlinę osłu przekazał, by taszczył.

Lecz z tysiąc batów dostał uszatek, nim upadł

Na samym środku drogi, gdzie wyzionął ducha. 

Ptaki z krzykiem do łupu zleciały nowego:

<Gdybyś pomógł byś wołu tak cię proszącemu,

Nie pasłbyś nas przedwcześnie 

Tym skonem na jezdni>”.

Ten motyw pojawia się niezmiernie często, zawsze osioł i jakieś umierające zwierzę, któremu odmawia pomocy, bardzo źle na tym wychodząc.

Inna bajka: Osioł w lwiej skórze i lis prezentuje „kłapoucha” jako zdziecinniałego zwierzaka, które poluje na łatwy sukces i to najlepiej czyimś kosztem. Oto osioł znajduje skórę lwa na pastwisku, po czym wpada na dość infantylny pomysł i wkłada ją na siebie. Następnie przebiega przez las rycząc i strasząc inne zwierzęta. Akcja w mniemaniu samego zainteresowanego przebiega pomyślnie, do czasu, aż spotyka na swej drodze lisa:

„Jeśli chcesz mnie, lisa,

Naprawdę nastraszyć,

To przede wszystkim 

Przestań ryczeć jak osioł”.

Podobny zarzut głupoty stawia mu bajka pt. Człowiek i dwa osły. Oto dwa osły niosą pakunki, jeden z tobołami soli, drugi z gąbkami. Oczywiście pierwszy słania się na nogach do czasu, aż niepostrzeżenie wpada do wody i wypłukuje swój załadunek. Drugi osioł idąc za przykładem kolegi robi to samo, ale wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle, ponieważ gąbki nasiąkają wodą, a sam osioł ledwo uchodzi z życiem:

„Nie wszyscy mogą 

Z równym skutkiem jednaką postępować drogą.

Tego właśnie chciałem dowieść”.

 

Bajka daje do myślenia tym, którzy, mimo że dostali dużo dobrego od życia, wciąż są głodni profitów. I tak oto osioł jawi się nam jako głupi, niezaradny i chciwy zwierzak, który nie potrafi cieszyć się z tego co posiada. 

Skoro już wiemy, że jest głupi, to nic w tym dziwnego, że jest w nieskończoność pouczany. Wiele bajek opiera się na rozmowie osiołka z jakimś zwierzęciem, a partner „kłapoucha” zawsze go strofuje, przywołuje do porządku lub prawi morały. 

„Osieł podczas upału szukając ochłody

Postrzegł, że pasterz bydło prowadził do wody.

Zbudował się z takowej dobroci człowieka,

A przyczyn postępku tego nie docieka,

Rzekł mu wół <Cudzy przykład niech cię nauczy:

Siebie on, nie nas kocha- żeby zarżnąć, tuczy>”.

I znowu została zaakcentowana wada, jaką jest brak umiejętności rozeznania sytuacji i jej chłodnej oceny. 

Niektórzy obok głupoty przypisują osiołkowi bezmyślną pewność siebie. Pewna anonimowa grecka bajka opisuje procesję, na której czele szedł osioł niosący na grzbiecie święty obraz. Autor opowiastki sugeruje, jakoby zwierzę było przekonane, że to ono jest obiektem uwielbienia tłumu. Osioł miał się puszyć, rozpierała go duma, a dopiero razy poganiacza sprawiły, że zwierzę się opamiętało. Ten pogląd musiał być zakorzeniony w świadomości wielu ludzi. Przykładem może być nawet Święta Teresa z Lisieux. Odwołuje się ona do wyżej wymienionej bajki w przekładzie La Fontanie`a. Święta prosi, aby Pan Bóg się nią posłużył w swoich zamiarach, przy czym dodaje: „Zatem wolno Mu się mną posłużyć, by pokazać coś cennego innym. Gdybym jednak uważała to za swoje, przypominałabym osiołka niosącego relikwie, który mniemał, że to jemu oddają chwałę, gdy tak naprawdę oddawano ją świętym”.

O domniemaną pychę został posądzony także osiołek wiozący Pana Jezusa do Jerozolimy. W tym wypadku jego oskarżycielem został sam Gilbert Chesterton. Ten angielski publicysta w swoim wierszu odwołał się do źródeł kulturowego spojrzenia na osła i przemówił jego głosem: 

„Obłachmaniony wygnaniec tej ziemi

Wolą przewrotną gnany przez życie

Bijcie mnie, głodźcie. Głuchy na szyderstwo 

Ja w sercu skryłem tę tajemnicę:

Głupcy! Ja także miałem wielką chwilę

Słodką i dziką godzinę chwały

Kiedy okrzyki huczały mi w uszach

A pod me nogi palmy się słały”

Chesterton wtórował Św. Teresie z Lisieux w podejrzeniu osła o pychę, a tym samym dorzucił swoje oskarżenia do i tak negatywnego wizerunku zwierzęcia. 

„Zabawko-ofiara”

Znamy bajki Ezopa, które kładą na barki osła ciężar śmieszności z pewnym odcieniem głupoty. Oto w bajce Osioł schlebiający panu ów zwierzak zazdrosny o sympatię, jaką właściciel darzył psa, postanowił pozyskać względy pana naśladując najlepszego przyjaciela człowieka:

 

„Wszedł do stajni właściciel; wybiegł więc natychmiast

Z rykiem jemu naprzeciw, wskoczył mu na bary,

Ciało z miejsca osłabił niezwykłym ciężarem, 

Zbrukał szaty, a nawet obślinił twarz całą”.

Oczywiście za ten występ dostał straszne cięgi i jak zapewnia autor: „Trafił znów do szopy –  na poły żywy jeszcze. Bajka ta ostrzega przed pchaniem się głupszego na urząd mędrszego”. Ta bajka stała się przekładem powiedzenia: „Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz”, oczywiście kosztem osiołka. 

Także osiołkowi przypisywano lenistwo, brak honoru i niewierność. Inna bajka La Fontaina przedstawia rozmowę starca i osła. Właściciel popędza zwierzę, aby razem z nim uciekło, ponieważ zbliżają się zbójcy. Po upewnieniu się, że nowy właściciel nie nałoży na niego większych obowiązków niż obecny, osioł postanawia skubać trawę i czekać spokojnie na rozwój wydarzeń. La Fontanie żyjący w epoce Ludwików dobrze wiedział, co znaczy ucisk ze strony głowy państwa. Zdawał sobie sprawę z tego, że król bardziej dbał o swoje dobre samopoczucie, niż życie poddanych. Ta bajka ma właśnie „podwójne dno”. Na pierwszy rzut oka czytając ją, spotykamy po prostu niesfornego osiołka, a wnikając głębiej w treść można dojść do odniesień do sytuacji politycznej. „Kłapouch” staje się obrazem człowieka, który nie ma żadnych ideałów, który dba tylko o własną wygodę, niczym „człowiek – chorągiewka”. 

„Muzykant”

W kilku bajkach pod osłoną lekcji muzyki kryje się osioł z ciężarem nieznośnych przywar. Oto mamy „kłapoucha”, który znalazł bezpańską cytrę:

„Tknął strun swym kopytem.

Zadźwięczały macnięte <Cudna rzecz na Boga,

Lecz źle się złożyło> rzekł, <że w sztuce jam noga.

Gdyby ją ktoś odnalazł mądrzejszy ode mnie,

Zachwyciłby słuchaczy niebiańską piosenką!>

Tak często wobec klęski marnieją talenty”.

Inne tłumaczenia opisują jak osioł niezadowolony z wygranych przez siebie dźwięków rozbija instrument. Ta bajka stała się zapewne inspiracją do powiedzenia „osioł przy lutni”, które ma podobny wydźwięk, jak nasze powiedzenie, „pasuje jak wół do karety”. Osioł zasłużył sobie na miano parodii muzyki, zapewne przez wzgląd na osobliwe dźwięki jakie wydaje, coś na pograniczu ryku i czkawki. 

Bajka pt. Ptaki i osieł również bazuje na muzycznym antytalencie osiołka. Prezentuje nam luźną rozmowę zwierząt na temat słowiczego śpiewu. Wszystkie zwierzęta były zachwycone ptasimi trelami – oprócz osła:

„Osieł mało dbały,

Gryzł chwasty na ustroniu; więc go spytały:

<A ciebie czy ten jego głos wdzięczny poruszył?>

<Mnie?… Jakem się odezwał, zarazem go zagłuszył”>.

 

Ta bajka wykreowała osła jako wielkiego dyletanta i pragmatyka obojętnego na głos kultury i sztuki. 

W wyżej przedstawionych punktach zostały przedstawione najpopularniejsze bajki Ezopa z udziałem osła. Posługując się osłem Ezop wyeksponował i ośmieszył wiele ludzkich wad. Jak się okazuje, jego śladem poszli także i inni artyści. 

O oślej niepewności i braku zdecydowania pisze Jean Buridan, filozof i etyk, który stworzył wizję osła między dwiema wiązkami siana, a że zwierzę było niezdecydowane, umarło z głodu.

Tym samym motywem posłużył się Aleksander Fredro w sztuce: Pan Jowialski:

„Osiołkowi w żłoby dano

W jeden owies, w drugi siano

Uchem strzyże, głową kręci

I to pachnie i to nęci

Od którego teraz zacznie

Aby sobie podjeść smacznie?

(…)

A od rana do wieczora,

Aż nareszcie przyszła pora

Że oślina pośród jadła-

Z głodu padła.”

Anegdota wyśmiewa tych, którzy szkodzą sobie sami mimo dostatku. Śmieje się z ich braku zdecydowania, nieumiejętności zorganizowania czasu, a tym samym i życia. Tym symbolem życiowego nieudacznika został oczywiście osioł. 

Wiele elementów z tych bajek weszło do potocznego języka, głównie w postaci powiedzeń i sentencji. To właśnie one w dużej mierze przyczyniły się do popularnego spojrzenia na osiołka. Taka wizytówka dla osiołka to, jak sądzi Kopaliński, próba dowartościowania się samych autorów bajek: „Rzekł raz osioł do Ezopa: <Panie bajkopisie! A przecież mię też godniej wystaw w swym opisie. Zawszeż tylko pleść głupstwa będzie mym udziałem? Niech też kiedy ze zdaniem wyjdę wspaniałem!> – <Cóżby>, odpowie Ezop, <ludzie powiedzieli? Ciebie by za poetę, mnie za osła wzięli>”.

Osioł zapowiada karę także w snach, dlatego, jeżeli wierzyć astrologom, nocne widziadła z udziałem „osła” nie wróżą nic dobrego. Przykładowo, gdy we śnie ukazuje się ośla postać, zapowiadać to ma waśnie i kłótnie. Biegnący zwierzak zwiastuje liczne przykrości. Jeśli ryczy, przestrzega przed niepowodzeniami. Natomiast karmienie go ma oznaczać wyświadczenie przysługi komuś niegodnemu aktywności. Podobnie w przypadku, gdy śni się jazda wozem zaprzężonym w osły. Oznacza to, że lekkomyślni ludzie wywierają na śniącego wpływ. „W snach osioł, zwłaszcza gdy przybiera wygląd uroczysty i rytualny, zwykle zapowiada śmierć albo pojawia się w związku z czyimś zgonem, jest bowiem destruktorem czasu życia”.

cdn…