Osioł w historii

Osioł w historii

Monika Poniatowska

W krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu osioł nadal pozostaje zwierzęciem popularnym, żyje nawet w wielkich miastach, gdzie niejednokrotnie zastępuje pojazdy. Idzie przed siebie, nie interesują go ani korki ani sygnalizacja świetlna, a wyrozumiali kierowcy nawet na niego nie zatrąbią. Nim jednak dokładniej zostanie opisane zastosowanie osiołka w dniu dzisiejszym, zobaczmy, jak to było z kłapouchym w czasach przedchrześcijańskich.

W czasach Strabona na oślim grzbiecie opierał się transport lądowy. Był ceniony zarówno jako wierzchowiec, jak i zwierzę pociągowe. Strabon tłumaczy termin: „<zwierzęta juczne> oznacza zwierzęta pod jarzmo, pociągowe”. „Persowie i Grecy używali ich do ciągnięcia taborów wojskowych. Nieraz ich głośny ryk był natchnieniem do forteli wojskowych. Pozostawione w obozie osły z taborów napełniały swym wrzaskiem okolicę, dzięki czemu nieprzyjaciel nie spostrzegał, że wojsko nocą uszło z pola walki”. Sam Gilgamesz, akkadyjski epos sprzed 5000 lat wspomina, że na osłach jeździli władcy.

Jego posługa człowiekowi była wszechstronna. W starożytności ze zmielonych oślich kopyt sporządzano różnego typu medykamenty. Picie moczu osła uzdrawiało nerki, zaś jego odchody przykładane do rany zapobiegały krwawieniu. Podobno konkubina Nerona kąpała się w oślim mleku – starożytne przekazy twierdzą, że doskonale wybielało skórę. Ośle mleko zawiera więcej cukru i białka niż krowie, dlatego było bardzo cenione jako środek odżywczy dla niemowląt czy ludzi chorych. Mięso osłów nadal jest spożywane w Chinach i na Środkowym Wschodzie; ich skórę wykorzystywano do produkcji pergaminu. Inną ciekawostką jest fakt, że wysuszony nawóz dzikiego osła popity winem służył jako antidotum na ukąszenia skorpiona. Natomiast cierpiącym z powodu podagry ulgę przynosiło nasmarowanie obolałych stawów szpikiem osła.

Utarło się przekonanie, jakoby salami było produkowane z oślego mięsa. Nie jest to prawdą. Salami produkowane jest z mięsa wieprzowego i wołowego. Osiołek za to posłużył jako inspiracja do innego dania, jakim jest burrito. To: „tortilla z mąki pszennej nadziewana ostro przyprawioną mieszaniną wołowiny, sera i fasoli. Nazwa pochodzi z języka hiszpańskiego i jest to zdrobnienie od burro – osioł”.

Istnieją także przesłanki o niezwykłych wydarzeniach z udziałem osłów. Historia zna przypadki, kiedy zwykły osioł uratował miasto: w ostatniej chwili swoim rykiem zdążył zaalarmować miasto przed najazdem nieprzyjaciół. Do dziś lokalne powiedzenie znane w Ameryce „osioł z Chattanooga” wspomina cudowne ocalenie miejscowości dzięki pewnemu „oślemu alarmowi”. Podobne ocalenie zawdzięcza osiołkowi miejscowość Bourges we Francji. Nawet Mitologia zna przypadek, kiedy ryk „kłapoucha” ostrzegał nimfy przed erotycznymi zapędami bożka Priapa. Wdzięczna im była na pewno choćby bogini Westa (Hestia).

W dzisiejszych czasach osły są na ogół wykorzystywane jako zwierzęta pociągowe, do noszenia ciężarów, a nawet do pracy na roli. Pomagają człowiekowi w kopalniach, ponieważ są harde, mocne i odporne na choroby. Małe wymagania pokarmowe i wyjątkowa wytrzymałość nawet na trudne warunki terenowe jak i pogodowe sprawiły, że na niecodzienny pomysł oszczędzania wpadły władze Treviso koło Wenecji. Zamiast płacić krocie za wynajem maszyn koszących trawę rosnącą wzdłuż szosy wjazdowej do miasta – zakupiły sześć osiołków. Ten „ekologiczny eksperyment” kosztował zaledwie 2000 euro. Osiołki żywią się same, pracując w zastępstwie kosiarek. Jak obiecał pomysłodawca „osło-kosiarek”, służby porządkowe dbają o to, aby zwierzęta były bezpieczne i nie wyszły naprzeciw nadjeżdżającym pojazdom.

Osły wyjątkowo przywiązują się do swoich opiekunów. Niektórzy nazywają to miłością: „Osiołek, który rozpozna dobre cechy w człowieku, zobaczy w nim dobrego, łaskawego opiekuna, na pewno nigdy go nie zawiedzie. Kiedy widzą swego opiekuna, charakterystycznie mrużą oczy, potrafią podejść do niego i czekać bardzo cierpliwie na pieszczoty, zwłaszcza drapanie po pyszczku i za uszami”. Po za tym osiołki mają wyjątkowe predyspozycje do uspokajania innych zwierząt. Są cennym nabytkiem w stajni, jako towarzysze koni, ponieważ pozytywnie wpływają na ich psychikę, np. uspokajają je podczas burzy. Są bardzo wrażliwe. Guelph, Ontario, Kanada, tu znajduje się schronisko nazwane „sanktuarium dla osłów i ich krzyżówek”: mułów i osłomułów. Tu swoje miejsce znajdują porzucone czy uratowane od śmierci z rąk właścicieli-oprawców. Są tu też osobniki, na których prowadzono badania genetyczne, często ze zdeformowanymi kończynami bądź pyskami. „Wszystkie żyją do swojego naturalnego końca, który czasem wynosi ponad dwadzieścia pięć lat. Sanktuarium służy także jako ośrodek do rehabilitacji młodzieży upośledzonej w rozwoju – grupy dzieci przychodzą tutaj, aby być wśród zwierząt i w ten sposób pozytywnie wpłynąć na swoje reakcje, wzbogacić uczucia.

Na Zachodzie asinoterapia jest bardzo popularna, w Polsce znacznie mniej. Metodę tą stosuje się w leczeniu dzieci z dysfunkcją wzroku, ADHD, czy wadami genetycznymi, np. zespołem Downa. Co predestynuje osiołka do pracy z tak chorymi dziećmi? Można wymienić pięć cech, które decydują o tym, że osiołek zostaje przyjęty do takiej pracy w miejsce konia:

  • wygląd – mniejszy od konia nie wzbudza takiego lęku u dzieci z problemami neurotycznymi,
  • charakter – jest wrażliwy, wierny i towarzyski,
  • wytrzymałość – ma znacznie mniejsze wymagania pod względem pożywienia niż koń,
  • bezpieczeństwo – jest niższy i mniej płochliwy od konia;
  • specyficzny chód – bardziej stateczny niż koński, co ułatwia równomierną jazdę.

Gwiazdą fundacji „Wróć” z Jantaru, zajmującej się chorymi dziećmi, jest osiołek Pedro. Pomaga dzieciom poszkodowanym w wypadkach samochodowych wrócić do zdrowia. Zaskakujące jest to, że spośród wielu zwierząt tam przebywających, największym uznaniem małych pacjentów cieszy się właśnie Pedro. Gdy zaproponowano dzieciom ankietę, mającą na celu wybranie ulubionego zwierzęcia, bezapelacyjnie wygrał „kłapouch”, podczas gdy cały personel fundacji był przekonany, że wygrają szympansy lub tygrysy.

Co wspólnego z polityką ma osioł? Mówi się o politycznych adwersarzach jako o p-OSŁACH. Jak się jednak okazało, motyw osła wykorzystały skrajnie różne pod względem prowadzonych działań politycznych kraje, jakim są: USA i Kurdystan. Nieznanym powszechnie faktem jest, że Patia Demokratyczna USA ma w swoim emblemacie osła. Strona internetowa tej opcji politycznej wyjaśnia: historia osiołka jako maskotki partyjnej ma swój początek w 1828 roku, kiedy Andrew Jackson ubiegał się o fotel prezydenta. Jego kontrkandydat okrzyknął go zwrotem „jackass”, co jest zbitką nazwiska kandydata Demokratów i potocznego określenia głupiego osła. Jackson nie obraził się za to porównanie, a co więcej, użył postaci tego zwierzaka jako swojej wyborczej maskotki. Demokraci, mimo że oficjalnie nie zatwierdzili osiołka jako swojego symbolu, uważali osła za zwierzę skromne, mądre, odważne i kochające. Właśnie na te cechy powołują się dzisiejsi członkowie tej partii, dumnie przeciwstawiając osiołka symbolowi Republikanów, jakim jest słoń. Dziś znamy wiele rodzajów oślich emblematów, które pretendują do oficjalnego znaku partii. Pierwszym rysownikiem demokratycznego osła został Thomas Nast. Ten specjalista od politycznych rysunków umieścił osiołka jako symbol Demokratów w 1870 roku. Często przedstawiał kłapoucha jako symbol frakcji pacyfistycznej.

DemocraticLogo

Symbol demokratów 

Młodsza, bo powstała w 2005 roku „Partia osłów Kurdystanu” dopiero pracuje na swoją renomę. Założył ją w Północnym Iraku emerytowany pracownik służby cywilnej: „Omar Kalul (…) chce, aby ugrupowanie brało przykład z osłów, które nikogo nie zabijają, uczą się na własnych błędach i ciężko pracują, nie otrzymując niczego w nagrodę. Partia ma własny sztandar, na którym widnieje szary osioł i podkowa”.

 cdn…