Autoportret Osła

Autoportret Osła

Monika Poniatowska

To Bajki Ezopa sprawiły, że w naszej świadomości osioł kojarzy się nam z głupotą, niezaradnością, uporem i wieloma innymi wadami. Film Shrek przedstawia inne spojrzenie na osiołka. Ten paragraf ma na celu dokładne przyjrzenie się jego wypowiedziom, gestom, zachowaniu, wierząc, że na tej podstawie otrzymamy obraz „nowego osiołka”.

Już w pierwszej scenie w jakiej poznajemy Osiołka, wyśpiewywuje on znamienny tekst: „Hej, ja latam! (…) latam, gadam, pełny serwis. Latać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale ja niestety mam talent”. Ten zabawny cytat zdawałoby się, że w pełni oddaje charakter postaci, jego dowcip, wygadanie, talent muzyczny i pewność siebie. 

Po pierwsze – jest zbyt pewny siebie. Wyżej cytowana wypowiedź potwierdza tę jego cechę. Wysokie mniemanie o sobie potwierdzają też słowa, jakie wypowiada do Shreka: „Ej czekaj, mam pomysł, pójdę z tobą. Z moim mózgiem i twoim gabarytem cała droga nasza. Nikt nam nie podskoczy”

Znamienna jest też scena z pierwszej części Shreka, kiedy ogr patrzy w gwiazdy i tłumaczy, że każda z tych małych kropek to symbol jakiejś istoty żyjącej na ziemi. Na to Osioł patrząc w ogromny księżyc z przekonaniem stwierdził, że to na pewno gwiazda symbolizująca jego postać

Innym razem, już w drugiej części filmu, po licznych słownych utarczkach z Kotem w butach stwierdza: „Wiecie, że w pewnych kulturach osły są postrzegane jako najmądrzejsze zwierzęta? A już szczególnie te gadające”. Nie omieszka też określić siebie mianem szlachetnego rumaka i poprosić dla siebie o „marchew dla bohatera”. Nie da się ukryć, że Osiołek raczej nie wie, co to skromność, można się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest megalomanem.

Ma bardzo „niestresowy” stosunek do życia, jak i samego siebie. Podczas wędrówek ze Shrekiem wciąż ma ochotę na śpiew, mruczenie, a przynajmniej nucenie, co niekoniecznie spotyka się z uznaniem i aprobatą towarzysza wypraw. Obydwie części Shreka kończą się koncertami, w których prym wiedzie Osioł. Robi wdzięczne pozy, niczym zawodowy rockman i nawołuje publiczność do włączenia się do wspólnego śpiewu: „Śpiewajcie ze mną, ludzie z tyłu”.

Gdy Osioł wypija magiczny napój i staje się pełnokrwistym ogierem, Shrek nadmienia, że dla niego jest on nadal „upierdliwym” osłem, na co „kłapouch” beztrosko się uśmiecha i dodaje wdzięcznie: „Zgadza się”. Udowadnia tym samym, że jest postacią żyjącą w zgodzie ze sobą, kimś, kto się dobrze czuje w swojej skórze i nie zamierza się dostosowywać do obowiązujących norm, których nie akceptuje. Na pewno nie jest politycznie poprawny.

Osioł ma także drugie oblicze – samotnego i niezrozumiałego zwierzęcia. Często śpiewa: „Bo jestem sam, jak palec, albo coś tam… Przyjacielem mym bądź!”. Czasem też wzdychał: „Niech mnie ktoś przytuli”. Gdy spotkał Shreka i wyczuł w nim pokrewną duszę, bardzo się starał, aby ten go nie odrzucił. Świadczy o tym wspomniana wcześniej scena, w której mówi ogrowi, że nie chce wracać do świata baśni i robić tam za dziwoląga.

Osioł nie ukrywa tego, że należy do zwierząt lękliwych. Podczas uwalniania Królewny Fiony z zamkowej wieży, musiał przejść przez kładkę zawieszoną nad fosą wypełnioną lawą, Osioł nie ukrywa swoich uczuć: „Bo widzisz, jest taka sprawa, osły warstw nie mają, my nasze lęki nosimy jak odzież wierzchnią”. Osioł chyba wstydzi się swojego tchórzostwa, stara się usprawiedliwić przed Shrekiem: „No, wiesz, smok zieje ogniem, je rycerzy, znowu zieje, nie znaczy, że znowu cykor jakiś, trochę strach, bo cykorem nie jestem, to wiesz”. W sprytny sposób unika kłopotliwych sytuacji wymyślając na poczekaniu „konieczne czynności” np. kupno precelków albo zaparkowanie zaparkowanego wozu. W istocie jednak Osioł jest odważny. Istnieje powiedzenie, które mówi, że kto się nie boi, nie jest odważny. Odwaga jest właśnie przełamywaniem swoich obaw, działaniem mimo lęku. Osioł nie dość, że walczy u boku Ogra przeciw całej kohorcie rycerzy, to jeszcze potrafi się poświęcić dla dobra ogółu. 

Gdy Shrek pragnie się zmienić dla Fiony w przystojnego mężczyznę, zdobywa magiczną miksturę, która ma mu to umożliwić. Ogr lęka się skosztowania owego preparatu, ponieważ nie wiadomo, jak organizm zareaguje na taki medykament. Osioł, mimo lęku, wyrywa mu buteleczkę z eliksirem mówiąc: „Jak mamy przeprowadzać testy na zwierzętach, to będę to ja”, po czym wypija miksturę.

Nieodmiennie jest oddanym przyjacielem. Osioł zawsze ma na względzie szczęście ogra. Jako pierwszy dowiaduje się o tajemnicy skrywanej przez Fionę, usiłuje ją przekonać, aby opowiedziała o swoich magicznych metamorfozach ogrowi. Jest to wyrazem jego troski o przyjaciela, bowiem chciał w ten sposób chronić go przed cierpieniem. Najbardziej o jego przyjaźni może świadczyć z jaką cierpliwością i wyrozumiałością znosi jego humory. Gdy usłyszał od niego wiele przykrych słów, złość przyjaciela skwitował słowami: „Nie musisz się na mnie wyżywać. Ja się tylko staram pomóc”. Innym razem zareaguje: „Ty Mnie poniżasz, popychasz (…) ale ja Ci wybaczam! Bo tak robią przyjaciele. Przebaczają”.

Mimo wszystko przyjaźń Osła nie jest pozbawiona zazdrości. „Frustracja osła, którego dotychczasowy status najbliższego, choć nie do końca chcianego, kumpla zostaje poważnie zagrożony obecnością Kota w Butach” zauważa dziennikarz Rzeczpospolitej. Od momentu zapoznania z Kotem w Butach Osioł patrzy na niego podejrzliwie. Prawi złośliwości, zmienia się mimika jego pyska, kiedy Kot w butach siedzi na ramieniu Shreka i szepcze mu coś do ucha. Obawia się, że straci status najlepszego przyjaciela Shreka i ciągle daje upust swojej zazdrości. Mówi nie bez złośliwości do Kota: „Przykro mi, ale rola irytującego futrzaka już jest dawno obstawiona. Jak będzie się trzeba podlizać, damy ci znać”.

Choć stać go na niegrzeczność, w stosunku do kobiet zawsze jest szarmancki. Podróżując z Fioną i Shrekiem, zawsze służył kobiecie swoją pomocą. Dbał, aby otaczana była należytym szacunkiem, by miała odpowiednie warunki na postoju, proponował nawet czytanie książek na dobranoc. Nie można powiedzieć, że obce mu są konwenanse. Podczas wędrówki ze Shrekiem i Fioną, ogrowi się „odbiło”. Osioł zniesmaczony zwraca mu uwagę: „Nie godzi się tak zachowywać przy królewnie”.

Kolejnym przykładem jego nonszalancji w obejściu z kobietami jest sposób z jakim obchodzi się z zakochaną w nim Smoczycą. Potrafił oczarować swoimi komplementami olbrzymią potworę, która słysząc komplementy na swój temat zakochała się w nim i nie chciała go wypuścić ze swoich olbrzymich szponów.

W dalszych scenach filmu radzi się Fiony, jak delikatnie dać kobiecie do zrozumienia, że nie jest nią zainteresowany. Podkreśla, że nie chce ranić niczyich uczuć. Nie chciał sprawić przykrości nawet tak wydawałoby się gruboskórnemu stworzeniu. Co więcej, Osioł dostrzega, że Smoczyca jest bardzo wrażliwa, w rezultacie nawet zaprzyjaźnia się z nią. Tę jego cechę zauważa dziennikarz Gazety Wyborczej: „Zniewala płeć piękną! Nawet tak groźną i nieprzystępną jak pewna Smoczyca. Jak to robi? No cóż, jest szarmancki, no i te rzęsy! Oraz uśmiech”.

Jak widać, Osioł umie sobie radzić z kobietami, udziela także wskazówek swojemu przyjacielowi.

„Osioł: –  Kochasz ją, tak?

Shrek: – Tak!

O: – Chcesz ją odzyskać?

S: – TAK!

O: – Rozkochać?

S: – TAAK!

O: – To bracie, bracie, daj jej trochę szczęścia i już. 

One lecą na takie bajery”.

Oto Osiołek pokazany przez pryzmat swojego zachowania i wygłaszanych kwestii. Jawi się nam jako naturalna postać, ma swoje wady, ma i zalety. Jest jednak niewątpliwie bohaterem pozytywnym, stoi po stronie pokrzywdzonych, zawsze służy im pomocą. To dzięki niemu stają się szczęśliwsi, odnajdują sens życia. 

A jak odbierają jego osobę inni bohaterowie filmu? Jak osoba użyczająca mu głosu i jak widzimy go my – widzowie?

Cdn…